Nasza firma ma stuletnia tradycję. Jednak to nie to spowodowało, że zainteresowały się nami ZA Puławy. Mamy sporo zalet – mówi portalowi wnp.pl Krzysztof Burzański, prezes chorzowskich Azotów-Adipol.
Do 7 października wyłączność na negocjacje w sprawie przejęcia śląskiej firmy mają Zakłady Azotowe Puławy. Z naszych informacji wynika, że transakcja jest praktycznie przesądzona, trwają negocjacje pomiędzy Puławami a sprzedającym pakiet większościowy chorzowskiej firmy MSP.
Jakie są zalety chorzowskiej firmy?
- Jedną z nich jest kwestia położenia. Leżymy w centrum aglomeracji. Mamy doskonałe połączenia drogowe i świetne kolejowe. Co ważne dysponujemy własną bocznicą kolejową. Można więc powiedzieć, że pod względem logistyki jesteśmy bardzo atrakcyjnym obiektem – argumentuje prezes Burzański.
Właśnie kwestie logistyczne mogą podnieść w oczach szefów Puław atrakcyjność śląskiej firmy. Puławy są mocne w centrum kraju, swoją pozycję wzmocniły także na północy po przejęciu gdańskich Fosforów. Jednak na południu Polski lepszą pozycję ma Grupa Tarnów, która dysponuje dwoma zakładami w Tarnowie i Kędzierzynie. Przejmując Adipol, Puławy wchodzą pomiędzy oba zakłady GK Tarnów.
Za przejęciem Adipolu przemawiają także względy produkcyjne i finansowe. – Mamy dobrą ofertę produktową, jesteśmy uznana marką. Co ważne nasza pozycja finansowa jest stabilna. Spółka notuje zyski – dodaje nasz rozmówca.
Ubiegłoroczne przychody chorzowskiej firmy sięgnęły 43 mln zł. Dobra sytuacja pozwoliła na rozpoczęcie znacznej, bo szacowanej na 60 mln zł inwestycji. Dzięki niej Azoty-Adipol będą w stanie przerabiać tłuszcze zwierzęce na stearynę i glicerynę. Zakończenie inwestycji planowane jest na 2013 rok.
Źródło: chemia.wnp.pl
Więcej informacji: Azoty-Adipol, Burzański Krzysztof, Chemia, Grupa Tarnów, Plastnet, Plastnet.pl, Tworzywa, Tworzywa sztuczne, ZA Puławy.

